Kolejny blamaż Horny-Cieślak. Starosta odwołał festyn po aferze z "lodami za pasek"
Decyzję podjęło Starostwo Powiatowe w Pszczynie.
Wszystko zaczęło się od "lodów za pasek"
Afera wybuchła po tym, jak Lodziarnia Pod Dębem w Pszczynie poinformowała na początku czerwca o zakończeniu wieloletniej akcji rozdawania darmowych lodów uczniom ze świadectwem z czerwonym paskiem. Akcja trwała od 25 lat i była lokalną tradycją. Właściciele zdecydowali się ją zakończyć po otrzymaniu pisma z Biura Rzecznika Praw Dziecka.
W dokumencie wskazywano, że nagradzanie wyłącznie najlepszych uczniów może być krzywdzące dla tych dzieci, które nie osiągają najwyższych wyników. Właścicielka lodziarni Jolanta Hałas tłumaczyła później, że treść pisma odebrała jednoznacznie. – Nawet jeśli nie było napisane "zakazuję", to było napisane, że powinnam to zatrzymać – mówiła. Jej zdaniem kontynuowanie akcji mogło wiązać się z dalszymi konsekwencjami.
Wizyta rzeczniczki i próba wyciszenia sprawy
Po fali krytyki Monika Horna-Cieślak osobiście pojawiła się w Pszczynie. W mediach społecznościowych przekonywała, że wokół sprawy doszło do "absurdalnej manipulacji" i podkreślała, że nie wydała żadnego zakazu. Po spotkaniu opublikowała wspólne zdjęcie z właścicielką lodziarni, informując o planowanych wspólnych działaniach.
– Za wszelką cenę chciałam uniknąć tego spotkania – mówiła z kolei właścicielka lodziarni pytana o szczegóły wizyty. Podkreślała przy tym, że wcześniej, przez wiele miesięcy, bezskutecznie próbowała kontaktować się z biurem rzeczniczki.
Festyn miał być odpowiedzią na kryzys
W ramach rozwiązania konfliktu Rzecznik Praw Dziecka zapowiedziała organizację festynu dla wszystkich dzieci z okazji zakończenia roku szkolnego. Wydarzenie miało odbyć się w ogrodzie Starostwa Powiatowego w Pszczynie. Pomysł od początku budził jednak kontrowersje. W lokalnej społeczności pojawiały się głosy, że wydarzenie może zostać odebrane jako próba przykrycia całej afery.
W czwartek starosta pszczyński Grzegorz Wanot poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że festyn nie odbędzie się. "Po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności podjąłem decyzję, że wydarzenie, które zamierzała zorganizować Rzeczniczka Praw Dziecka, nie odbędzie się w ogrodzie Starostwa w Pszczynie" – napisał. Jak podkreślił, wydarzenia tego typu muszą gwarantować uczestnikom komfort i bezpieczeństwo. "Moim absolutnym priorytetem jest i zawsze będzie solidarność z lokalnymi przedsiębiorcami. To restauratorzy, rzemieślnicy i lokalne firmy tworzą serce i krwiobieg gospodarczy naszego regionu" – dodał.
Według nieoficjalnych doniesień starostwo obawiało się politycznych manifestacji. W ostatnich dniach media opisywały również zarzuty dotyczące mobbingu i przeciążenia pracowników w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Jak informowano, jeden z pracowników skierował sprawę do sądu.